poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ehh ;(

Dziś spotkałem się z moimi 2 miłościami. Z jedną, tą która pozwala mi się odstresować zwaną muzyką, i z drugą, tą co pozwala mi znaleźć zajęcie, czyli koszykówką. Chodź są ze mną zawsze te dwie miłości, to ciągle mi brakuje tej trzeciej najważniejszej, co wypełnia prawie całe moje serce. Jestem już słaby nie mam sił do życia. Czuje już po prostu, że padam, że każdy dzień może być moim ostatnim.  Sam często ludziom mówiłem "Masz jeszcze całe życie przed sobą" już wiem co czuli ci ludzie... A może by tak jednak odejść w ten drugi świat, wyzionąć ducha i zacząć życie bez problemów. Ehhh jestem coraz słabszy ;( Nie wytrzymuje. Zawsze uważałem że jestem silny psychicznie...

Jeszcze takie plany się mi rozwaliły, nie wiem już po prostu co mam robić. Aż po prostu chcę mi się płakać, lecz chyba to chłopakowi na to nie przystało, choć co to takiego uronić łzę...

W obecnej sytuacji mogę tylko sobie usiąść i powiedzieć sobie "ja pierdole, padam"

 A ty tymi swoimi żartami już mnie po prostu dobijasz jeszcze bardziej. Ale w końcu "co złego to ja..."

Ale stała się dziś jedna pewna fajna rzecz. Pierwszy raz w życiu ujrzałem pewnego słodziaka, którego od dłuższego czasu chciałem zobaczyć :)

Zawsze mam Cię w serduszku ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz