piątek, 20 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
Miałem napisać w sobotę, ale brak czasu i sił, a dziś wtorek xD
W sobotę zawody w kosza gimnazjum, na którym spotkała mnie... jakby to powiedzieć, niespodzianka, miła niespodzianka :) Fajnie było się z tobą zobaczyć i pogadać, chciałbym robić to częściej, kiedy tylko nadarza się okazja :D Czyżby znów coś wracało? Nie mam pojęcia ale chyba tak, a może to siedzi we mnie cały czas. Ale znając moje pieprzone szczęście, będzie "chuj wielki jak szelki" Tak przyzwyczaiłem się już do tego pecha. Brakuje mi wiary w siebie, a co najlepsze sam mówię ludziom żeby ją mieli, a w sobie jej nie potrafię znaleźć. Ja pierdole -,- Mimo mojego zjebanego szczęścia, to zawsze mam Jakieś ziarenko nadzieji na powodzenie, Głupota O.o
Zmieniając temat, była kolejna nocka i akcja "Człowiek skurwiel". Czestwiak i jego zakup. A to dla wuja Marka, tam do Warszawy xD "a czy oglądałeś w takim HD'? xD rzucanie petard, uciekanie przed jakimś gościem w czerwonej kurtce i kłótnie Czerstwiaka z CRŁ xD
Ja dalej czekam, chodź myślę, że nigdy się nie doczekam ;c
Fragment dziwnej rozmowy. xD
-Nie próbowałem ludzkich genów nigdy xD Więc nie powiem xD
- Ja też xd eh :c
-Ale nie chce ptróbować nawet xD
-W sumie to wszystko mi jedno xd Chciałabym spróbować człowieka xDD
-Tak To brzmi strasznie xD Mam się bać ? :D
-To brzmi słodko :D Nie musisz xd Chyba że chcesz :P
-A nie zjesz mnie ? xD
-Jak chcesz xD
-Niczego innego nie pragnę na świecie <3
-Ah, wiedziałam ! :3
Ja wiem że nie dojrzałem, obudziłaś mnie ze snu.
Byśmy wespół mimo przeszkód zbudowali dom naszemu dziecku.
Byśmy pośród pokus nigdy się nie postradali.
Bądź spokojna, wykuliśmy nasz miłość w stali.
Jesteś wszystkim. Pokazałaś chłopcu jak być.
Tylko ty do mnie dotarłaś. Nie potrafił tego nikt.
Tylko ty i ja. Niech nawet brudne ulice zapłoną.
Po prostu bądź do śmierci mojego świata koroną.
Miłość daje skrzydła, nie po to by chmury gonić.
Miłość daje skrzydła po to, bym mógł cię ochronić.
Podaj dłoń mi, gońmy ją.
Potem jej brońmy do końca i tońmy w niej.
chodź za mną, to nasz dzień...
W sobotę zawody w kosza gimnazjum, na którym spotkała mnie... jakby to powiedzieć, niespodzianka, miła niespodzianka :) Fajnie było się z tobą zobaczyć i pogadać, chciałbym robić to częściej, kiedy tylko nadarza się okazja :D Czyżby znów coś wracało? Nie mam pojęcia ale chyba tak, a może to siedzi we mnie cały czas. Ale znając moje pieprzone szczęście, będzie "chuj wielki jak szelki" Tak przyzwyczaiłem się już do tego pecha. Brakuje mi wiary w siebie, a co najlepsze sam mówię ludziom żeby ją mieli, a w sobie jej nie potrafię znaleźć. Ja pierdole -,- Mimo mojego zjebanego szczęścia, to zawsze mam Jakieś ziarenko nadzieji na powodzenie, Głupota O.o
Zmieniając temat, była kolejna nocka i akcja "Człowiek skurwiel". Czestwiak i jego zakup. A to dla wuja Marka, tam do Warszawy xD "a czy oglądałeś w takim HD'? xD rzucanie petard, uciekanie przed jakimś gościem w czerwonej kurtce i kłótnie Czerstwiaka z CRŁ xD
Ja dalej czekam, chodź myślę, że nigdy się nie doczekam ;c
Fragment dziwnej rozmowy. xD
-Nie próbowałem ludzkich genów nigdy xD Więc nie powiem xD
- Ja też xd eh :c
-Ale nie chce ptróbować nawet xD
-W sumie to wszystko mi jedno xd Chciałabym spróbować człowieka xDD
-Tak To brzmi strasznie xD Mam się bać ? :D
-To brzmi słodko :D Nie musisz xd Chyba że chcesz :P
-A nie zjesz mnie ? xD
-Jak chcesz xD
-Niczego innego nie pragnę na świecie <3
-Ah, wiedziałam ! :3
Zaczynam kolekcjonować xD
Byśmy wespół mimo przeszkód zbudowali dom naszemu dziecku.
Byśmy pośród pokus nigdy się nie postradali.
Bądź spokojna, wykuliśmy nasz miłość w stali.
Jesteś wszystkim. Pokazałaś chłopcu jak być.
Tylko ty do mnie dotarłaś. Nie potrafił tego nikt.
Tylko ty i ja. Niech nawet brudne ulice zapłoną.
Po prostu bądź do śmierci mojego świata koroną.
Miłość daje skrzydła, nie po to by chmury gonić.
Miłość daje skrzydła po to, bym mógł cię ochronić.
Podaj dłoń mi, gońmy ją.
Potem jej brońmy do końca i tońmy w niej.
chodź za mną, to nasz dzień...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


